Początki bywają trudne, też tak masz?

Moja droga do pracy jako wizażystka była długa i kręta i bynajmniej nie wiedziałam, że będzie to moja pasją i to powinnam w życiu robić. Zazdroszczę – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – wszystkim tym, którzy od razu wiedzą, że coś chcą w życiu robić i prą do tego konsekwentnie – zaoszczędzają mnóstwo czasu na poszukiwania.

Z wykształcenia jestem księgową i w tym właśnie kierunku skończyłam studia wyższe. Jednak już po dwóch miesiącach pracy w zawodzie wiedziałam, że to nie moja bajka i że chcę od życia czegoś więcej niż ciepła posadka za biurkiem. Chcę pracy, która jest moją pasją, która pomaga mi się rozwijać, która pomaga mi realizować moje wizje, daje mi spełnienie, która jest zgodna z moimi wartościami i podejściem do życia i z moją energią. Chcę pracy, dzięki której mogę podarować innym kobietom coś wspaniałego i wyjątkowego – niekoniecznie jest to dobrze rozliczony PIT ;).

Moja przygoda z wizażem zaczęła się przed trzydziestką, z dodatkowym bagażem na karku w postaci małego dziecka 😉 – mojego najstarszego syna, który w chwili kiedy pisze ten post ma już bagatela 11 lat. Będąc mamą 3 miesięcznego bąbla zdecydowałam, że chcę robić w życiu coś twórczego, związanego z urodą i coś co pozwoli mi samodzielnie decydować o mojej pracy i jej godzinach. Tak zapadła decyzja, że spróbuję swoich sił w wizażu. Wcześniej zupełnie się tym tematem nie interesowałam i nie powiedziałabym, że mam jakieś zdolności manualne.

Poszłam więc na mega intensywny kurs z najlepszą trenerka na jaką mogła trafić czyli Martą Iwańską i totalnie złapałam bakcyla wizażowego. Marta otworzyła mi oczy na świat wizażu przez duże W, na możliwości i perspektywy i zaraziła miłością do makijaży ślubnych. To był początek mojej make up-owej przygody, którą kontynuuje do dziś.

Cudownym wsparciem w mojej podróży był i jest mój wspaniały mąż, który dzielnie towarzyszy mi i motywuje cały czas, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Wsparcie drugiej połowy jest według mnie bardzo ważne, kiedy zaczynasz szukać swojej zawodowej drogi.

 

Droga do celu bywa długa i kreta

Po tym, jak zorientowała się, że rachunkowość to nie moja bajka. Zatrudniłam się w kancelarii patentowej, która patentowała wynalazki z dziedziny chemii i kosmetyków, co już trochę bardziej przybliżyło minie do branży beauty i pozwoliło poznać produkty kosmetyczne i ich składy od podszewki. Pracowałam  więc na etacie a makijażem zajmowałam się dodatkowo jak spora część początkujących wizażystek. W tym czasie cały czas się szkoliłam i podnosiłam swoje kwalifikacje. Wachlarz szkoleń, które przeszłam jest tak ogromny, że nie jestem ich tu w stanie wszystkich wypisać ;).

W związku z tym, że kończyłam studia ekonomiczne wiedziałam, że poza wiedzą branżową czyli stricte z wizażu, czy stylizacji fryzur – która pojawiła się równolegle w mojej ofercie – bardzo istotne są szkolenia czysto biznesowe, sprzedażowe czy z tematów związanych z rozwojem wewnętrznym. Nigdy nie uważałam się za dobrego sprzedawcę a wręcz uważałam, że nie umie nikomu nic sprzedać. Jak więc sprzedać siebie czy swoje usługi nie mają takich umiejętności? No cóż trzeba było się tego nauczyć 😉 i zmienić sposób postrzegania sprzedaży.

 

Setki godzin spędzonych na szkoleniach branżowych i nie tylko, dziesiątki przeczytanych książek, mnóstwo nie przespanych nocy.  Drugie dziecko w drodze! Wspominam, ten czas wspaniale choć było ciężko i były momenty, że moje wizażowe plany schodziła na dalszy plan na rzecz rodziny, która jest dla mnie bardzo ważna. Równowaga między pracą a życiem zawodowym, to z perspektywy pracujących mam temat trudny, te z Was, które prowadzą swoje biznesy i mają dzieci wiedzą o czym piszę 😉. W życiu ciągle zdarzają się momenty, w których musimy wybrać rodzina czy praca. Ja tych wyborów dokonywałam świadomie i zdarzało się, że rezygnowałam, z ciekawych projektów wizażowych na rzecz dzieci i rodziny. Z perspektywy czasu wiem, że to były właściwe wybory, dzięki którym ma dziś w domu mądrych, wartościowych, pomocnych i cudownych synów, z których jestem bardzo dumna.

 

Konsekwentnie do celu

Cała wiedza, którą zebrałam na przestrzeni tych lat zarówno życiowa jak i szkoleniowa pozwoliły mi proponować moim klientkom usługi, które mocno wyróżniały się na rynku i były czymś wyjątkowym. W momencie kiedy zaczynałam jako jedna z nielicznych wizażystek proponowałam kompleksowe usługi makijażu i stylizacji fryzur, obecnie trend ten znacząco się pogłębił i klientki wręcz poszukują wizażystek z umiejętnościami stylizacji fryzur. W mojej ofercie było i nadal jest wiele autorskich pozycji, które nie są oferowane przez większość wizażystów, wszystko dlatego, że wciąż staram się przecierać szlaki, odpowiadać na potrzeby moich klientek i oferować im usługi wyjątkowe i skrojone na miarę zmieniających się potrzeb rynku.

 

Od początku moją drogę wizażową mocno związałam z makijażem i fryzurami ślubnymi stając się tym samym specjalistką w tej dziedzinie. Jest to specyficzna branża, która wymaga zdobywania wiedzy nie tylko z zakresu makijażu czy stylizacji fryzur, ale z zakresu analizy kolorystycznej, stylizacji, stylizacji ślubnej, znajomości marek ślubnych, trendów ślubnych, czy obeznania z aspektami organizacji i specyfiki ślubów. Wieloletnie doświadczenie w tej dziedzinie i setki zadowolonych klientek, sprawiły, że postanowiłam podzielić się moim doświadczeniem i wiedzą z początkującymi wizażystkami, i wizażystkami które szukają swojej drogi wizażowej i chcą specjalizować się w makijaż i/lub fryzurach ślubnych, lub też pragną szybko rozwinąć swój biznes o te usługi.

Nie rezygnuj z marzeń

Kiedy zaczynałam wizaż miał być dodatkowym źródłem dochodu. Dziś prowadzę swoje studio wizażu i współpracuje z kilkoma wizażystami. Pracuję przy sesja zdjęciowych, projektach komercyjnych, prowadzę szkolenia i kursy, pracuje z moimi cudownymi klientkami ślubnymi, oraz realizuje kolejne projekty z listy priorytetów spisanej przed laty.

W momencie kiedy zaczęłam się doszkalać z dziedzin biznesowych, wiedziałam, że chciałabym kiedyś pomagać w tym temacie innym wizażystkom. Na początku wydawało się to mrzonką jednak z każdym kolejnym szkoleniem i doświadczeniami w pracy zrozumiałam, że to tylko kwestia czasu. Pracując w branży zaczęłam mocno odczuwać brak wszelkiego rodzaju informacji, wiedzy czy gotowych rozwiązań, które pomogły by mi przyspieszyć rozwój mojego biznesu.

Tak narodził się pomysł na Business forMUA, przestrzeń dla wizażystów, którzy podchodzą do wizażu z pasją i chcą tworzyć swoje unikalne, zgodne z nimi, ich wartościami biznesy makijażowe, pragną kreować potrzeby rynku, dawać klientom ponad przeciętne rozwiązania i prowadzić świetnie prosperujący biznes, które daje im satysfakcję zawodową i finansową. Oczywistym było, że te wspaniałe osobowości powinny móc się wymieniać swoimi doświadczeniami. Tak powstała pomysł na stworzenie grupy fantastycznych wizażystek, swoistej społeczności, która wspiera, motywuje się do działania i pomaga sobie na wzajem.

Zapraszam Cię do zapoznania się z wiedzą na blogu i moją ofertą, oraz śledzenia mnie w mediach  społecznościowych znajdziesz mnie na Instagramie i Facebooku. Dołącz do mojej grupy na FB – Rozwijaj swój biznes wizażowy z Business forMUA by Anna Stachniak i zostań ambasadorką naszej wspierającej społeczności #businessforMUAteam. Rozwijaj się, doskonal swoją wiedzę, z zakresu prowadzenia biznesu wizażowego, korzystaj ze sprawdzonych i gotowych rozwiązań i materiałów, stworzonych z myślą o tym, aby pomoc Ci w budowaniu Twojego wizażowego imperium!

Mam nadzieję, że znajdziesz tu wszystko czego potrzebujesz, jeśli nie daj znać stworzymy to dla Ciebie.

 

Trzymam za ciebie kciuki!

UDOSTĘPNIJ

CZYTAJ TAKŻE

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *